rawicka i te sprawy.


Mówi się, że jak ktoś jest smutny to ma usta w podkówkę.
Ada w podkówkę się uśmiecha.


"...i ten kaktus."

Wybuchy śmiechu, niczym bomby.


Czis.

Takie tu ten.

Nie ten głupi, kto nie rozumie,
ale ten, kto się nie zastanawia.

hepi berfsdej majson.

To Majson. Zdjęcie zrobiła sama. Moim aparatem, jakże by inaczej. Jak zwykle musiała żulić. ((:

A to my. Razem. Zajebiście super foto, ale Majson jest taka duża, że się nie zmieściła w kadr. Albo to ja jestem niemiłosiernie wielka i zabrakło dla niej miejsca. Bywa.


Ogólnie to tych zdjęć miało to nigdy nie być, acz stało się tak, że świętuje dzisiaj urodziny Majki(przypadają na 7 grudnia, ale pomińmy to) i są. Także hepi berfsdej Majciaaa. (: Poza tym to ta wyżej wymieniona Baba wyjeżdza na 1,5 tygodnia. Zaklepałam termin na spoktanie z Nią tuż po powrocie i tyle, pocałujcie mnie gdzieś! Pf.
Mogłabym też rzucić zajebiście żenującą gadkę o przyjaciołach i skrzydłach, czy czymś w tym klimacie. Jednak po co? Każdy swoje wie.

Chwytam marzenia za rogi. I ku niebu!
_____
ej, ty M. nie wlewaj sobie! :D ja przynajmniej widzę Majkę jak idzie wprost na mnie. :D